Wietrzymy się z Olgą – terenowo z elementami, ale ciekawsze przyrodniczo.
Rozlewiska Bugu, choć blisko Warszawy, dostarczają atrakcji w postaci rzadko widywanych ptaków. Udało nam się na przykład wypatrzyć dudka.

Blog Ireny, Olgi i Tomka
Zima minęła, zaczęła się kwarantanna…
Nudno, z domu ruszać się nie można, więc pomalutku porządkuję zdjęcia.
Nowy dział „Fotografia” się pojawił 🙂
Wybrane zdjęcia z wyjazdu do Rumunii w 2019, czyli Maramuresz z Olgą, Moniką i Pawłem.
Album z wybranymi zdjęciami z Gran Canarii, czyli po lekkiej obróbce w Luminarze.
Testuję programy do obróbki i katalogowania zdjęć.
Październikowy wyjazd do Rumunii był imprezą komercyjną, po trasie organizowanej przez kolegę. Nie będzie więc trasy w formie tracków do nawigacji.
Będzie za to prosty obrazek o tym, gdzie impreza była.

Zapis trasy (WikiLoc) wycieczki z Firleja w kierunku granicy z Ukrainą na Bugu.
Na wschód od Firleja oczywiście 🙂
10 godzin spędzone za kierownicą, jakieś 250 przejechanych kilometrów. Nie licząc drogi powrotnej…
Trasa zaczyna się od drewnianego mostu na Wieprzu. Nawet nie wiedziałem, że istnieje…

Potem była niespodzianka – Staw Siemień i Tyśmienica, oddzielone tylko wąskim wałem.

Potem Lasy Parczewskie, obrzeża Poleskiego Parku Narodowego i azymut za Włodawę.
Wreszcie dolina Bugu. Jechałem wzdłuż granicy, przy samym brzegu. Widoki super. Gdyby było mokro, to terenowo byłoby to niezłe wyzwanie.
Trójstyk granic – Białoruś, Ukraina i Polska.
