Na zakończenie lata wypad na kajaki. Tym razem rzeka Liwiec w okolicach Liwa. Była dobra pogoda, ładne widoki i… śmieci. Czy ludzie, którzy płyną kajakiem naprawdę nie mogą zabrać ze sobą puszek po piwie i butelek po napojach?





Blog Ireny, Olgi i Tomka
Na zakończenie lata wypad na kajaki. Tym razem rzeka Liwiec w okolicach Liwa. Była dobra pogoda, ładne widoki i… śmieci. Czy ludzie, którzy płyną kajakiem naprawdę nie mogą zabrać ze sobą puszek po piwie i butelek po napojach?




Poniżej jest zapis śladu (track) z wyjazdu do Rumunii w 2016 roku. Większość trasy asfaltowa, bo ekipa była mieszana (niekoniecznie 4×4) i nie dało się inaczej. Od Braszowa jechałem sam, ale czasu było mało, więc przeloty też głównie asfaltowe. Pomiędzy Ramet a początkiem następnego odcinka jest dziura w tracku. Jechałem tam piękną trasą off-road – górami i połoninami. Tego kawałka nie wrzucam na prośbę kolegi, który mi go pokazał.
Zdjęcia z tego „tajnego” odcinka:




Die Schwarze Mamba czyli Czarna Mamba to Olgi ulubiona atrakcja w wiedeńskim Praterze.
Na tym zdjęciu widać jak wysokie jest to urządzenie.

Czarna Mamba to wieloosiowe niestabilne wahadło. Każdy przejazd wygląda więc inaczej, a niektóre kończą się myciem krzesełek przy pomocy wody z węża.
Poniżej Olga w akcji.
Impreza organizowana przez Kolima z gooingujemy.pl. Głównie dla rodzin z dziećmi, więc klimat specyficzny, ale bardzo fajny. Polecam, jeśli ktoś nie był.



Teneryfa jest wyspą wulkaniczną. Patrząc z okna samolotu właściwie cała wygląda jak wielki wulkan.

Szczy wulkanu jest widoczny prawie z każdego miejsca wyspy.
Prawie na samą górę można dostać się kolejką linową. Warto, bo widoki piękne. Trzeba jednak odstać swoje (u nas – około 2 godzin) w kolejce do kolejki.
Warte odwiedzenia jest także muzeum Parku Narodowego Teide oraz obserwatorium astronomiczne, ulokowane na stokach góry.

Sam szczyt Teide można zdobyć wchodząc pieszo od górnej stacji kolejki bądź szlakami turystycznymi. Aby wejść na sam szczyt potrzebne jest specjalne zezwolenie. Jest bezpłatne, ale konieczne bo ilość odwiedzających jest ściśle limitowana.
Loro Park to zoo na Teneryfie. Bardzo nam się podobało, bo wydaje się być zbudowane w sposób maksymalnie sprzyjający zwierzętom. O ile to w ogóle w przypadku zoo możliwe…
Na mnie ogromne wrażenie wywołała strefa pingwinów – Planet Penguin. To ogromna hala, gdzie pingwiny mają kryte pomieszczenie przypominające strefę podbiegunową. Z agregatów pada sztuczny śnieg, pingwiny mieszkają na pokrytej lodem wyspie, a pływają w ogromnym basenie. Zwiedzający podróżują wokół wybiegu ruchomym taśmociągiem i oglądają pingwiny przez szyby. Nie ma więc przepychania się zwiedzających czy kolejek.



Loro Park zawiera też sporą strefę dla ptaków. Po pierwsze dużo gatunków chodzi swobodnie, wśród ludzi. Jest też zamknięta woliera, gdzie można obejrzeć mnóstwo mniejszych, a za to bardzo kolorowych pierzastych stworów.



Następna część to akwaria i oceanaria i stworzenia wodne.



Jest też strefa pokazowa z fokami. Druga z orkami. I trzecia z delfinami. Jeżeli dziecko ma w dniu wizyty urodziny, to może się załapać na przykład na zabawę z delfinami.


Wreszcie, w ramach „normalnego” zoo są na przykład białe tygrysy.

Luty 2016.
Impreza nad Biebrzą i Nettą, organizowana przez Wiecha. Jak zwykle fajnie, tylko tym razem grypowo. Irena nie przyjechała w ogóle, mnie rozłożyło w trakcie.
Poniżej walka z „rowkiem”. Jedyne drzewo po drugiej stronie to ta brzoza. Lin niestety zabrakło 🙂



Słoneczna jesienna niedziela spędzona na wyciecze wzdłuż Wkry, w okolicach Nowego Dworu Mazowieckiego. Jechaliśmy trasą „off-road” nr 7 z przewodnika BFG. Cudzysłów uzasadniony, bo trasa do przejechania Golfem. Przewodnik wspomina np. o dwóch brodach na trasie. Jeden to… most, w drugim woda sięga kostek. Pogoda jednak była świetna a nam nie trzeba wiele więcej 🙂



Widokowa trasa off-road, po okolicach Brodnickiego Parku Krajobrazowego. Baza wypadowa w Małym Leźnie, gdzie oprócz noclegów można skorzystać z atrakcji dla dzieciaków.
Nawigowaliśmy zgodnie z roadbookiem nr 6 przewodnika BFG. Z tego, co pamiętam na początku roadbooka były jakieś błędy, stąd kluczenie. Potem już poszło 🙂


